Nasza historia

Rok 2018 to szczególny czas dla Piekarni Cukierni Putka. Firma świętuje 100-lecie tradycji piekarskiej w rodzinie Putka.

Piekarska historia rodziny Putków sięga 1918 roku. 100 lat temu Władysław Putka prowadził piekarnię w Okuniewie, a następnie w Rembertowie. W tym samym czasie dobrze prosperujący biznes piekarniczy w Wesołej prowadziła również rodzina Lutoborskich.

Rodziny połączyły się za sprawą małżeństwa syna Władysława Putki – Jana oraz córki Józefa Lutoborskiego – Janiny. Młodzi poznali się, gdy po zamknięciu piekarni Putków przez Niemców w czasie okupacji, młody Jan Putka zatrudnił się w piekarni „Zdrowie” Lutoborskich.

Z miłości do chleba

To właśnie małżeństwo Jana i Janiny oraz ich miłość do rzemiosła piekarniczego i determinacja do kontynuacji i rozwijania tradycji rodzinnego biznesu stworzyły podstawy do powstania Piekarni Cukierni Putka, które istnieją dzisiaj.

Budynek piekarni w Wesołej, należącej dawniej do Lutoborskich, choć zmieniony, zachował się do dziś. W historycznym domu mieści się piekarnia firmowa, za którą ciągną się rozległe budynki cukierni głównej, gdzie wypiekane są wszystkie wyroby cukiernicze Putka.

Piekarnia w Wesołej przetrwała II wojnę światową, została jednak znacjonalizowana przez powojenną władzę na początku lat 50-tych XX wieku. Janina i Jan Putka podjęli w tym czasie pracę w państwowych zakładach oraz dzierżawili piekarnię w Rembertowie, następnie w Warszawie na Grochowie, w Rybnie i Chodakowie, ale ciągle marzyli o własnej piekarni, co nie było w tych trudnych czasach możliwe.

W latach 70-tych wyjechali w poszukiwaniu pracy do Kanady. Janina prowadziła tam kuchnię w restauracji, a Jan pracował w polskiej piekarni, gdzie poznał nowe technologie oraz urządzenia, których nigdy wcześniej nie widział. Po powrocie dzierżawili piekarnię w Piastowie. W 1981 roku, za zarobione wcześniej pieniądze, w budynku dawnej piekarni w Wesołej, otworzyli wytwórnię paluszków.

Dopiero jednak w 1983 roku spełniło się ich największe marzenie – otworzyli własną piekarnię
na warszawskim Grochowie, przy ul. Tarnowieckiej 41 – w budynku, w którym obecnie znajduje się Piekarnia Cukiernia Bezglutenowa Putka.

Piekarnię udało się zbudować dzięki programowi Prezydenta Miasta Zbigniewa Lippe „Piekarnie Osiedlowe”, który miał się przyczynić do powstania zakładów piekarniczych w każdej dzielnicy Warszawy. Chętni przedsiębiorcy otrzymywali od Urzędu Miasta grunt w wieczystą dzierżawę oraz przydział na samochód dostawczy. Budowa trwała trzy lata, w czasach, w których materiały budowlane i maszyny były trudno dostępne. Rodzina zmagała się z wieloma trudnościami, jednak dzięki dużej determinacji udało się projekt doprowadzić do końca.

Do piekarskiego rodzinnego biznesu zostali włączeni wówczas synowie Zbigniew i Stefan oraz zięć Andrzej Pudzianowski. Janina i Jan Putka zaangażowani cały czas byli wówczas również w prowadzenie wytwórni paluszków. Niedługo po otwarciu nowej piekarni zmarł Jan Putka. To wtedy synowie i zięć już definitywnie podjęli  decyzję o rezygnacji z pracy zawodowej zgodnej z wykształceniem. Zdobyli uprawnienia piekarskie i poświecili się rozwojowi biznesu.

Lata 90. przyniosły gwałtowny rozwój firmy, między innymi dzięki stworzeniu polsko-francuskiej spółki "Polpain-Putka". Dość szybko, bo już po trzech latach, jej udziały w spółce zostały jednak wykupione.

W 1996 roku firma powiększyła się o kolejną piekarnię, tym razem przy ul. Krymskiej. Obecnie w tym miejscu funkcjonuje największa piekarnia firmowa Putka, gdzie prowadzona jest sprzedaż pieczywa i słodkich wypieków oraz częściowo produkcja na potrzeby tej lokalizacji. 

W sierpniu 2016 r. w Jawczycach pod Ożarowem Mazowieckim uruchomiono największą i najnowocześniejszą piekarnię główną pod szyldem Putka. W grudniu tego samego roku po gruntownym remoncie w piekarni na warszawskim Grochowie, ruszyła produkcja wypieków bezglutenowych.

Piekarnie Cukiernie Putka dziś

Rodzinną tradycję kontynuuje już czwarte pokolenie. W firmie pracuje już pięcioro przedstawicieli czwartego pokolenia.

Przez lata zmieniła się skala prowadzonego biznesu. Wciąż pozostało jednak przywiązanie do rodziny, jej tradycji i najwyższej jakości wytwarzanych produktów. Firma wciąż wykorzystuje stare receptury oraz tradycyjne metody wypieku. Wiele produktów cały czas formowana jest ręcznie i wypiekana na naturalnym zakwasie, który nieprzerwanie prowadzony jest przez piekarzy od 1983 roku. Rodzina zgodnie twierdzi, że przepisem na sukces jest znalezienie równowagi pomiędzy tradycyjnymi metodami wypieku, nowymi możliwościami, jakie dają nowoczesne technologie oraz zmieniającymi się oczekiwaniami i gustami klientów.